You are currently browsing the tag archive for the ‘przedszkole Irlandia’ tag.

Podejmując decyzję o wyjeździe do Irlandii, zastanawialiśmy się, jakie korzyści miałaby z tego, trzyletnia wtedy, Lusia. Na liście plusów znalazła się nauka angielskiego.

Po kilku dniach poznawania okolicy oraz porządkowania domu i ogródka, postanowiłam rozejrzeć się za przedszkolem. W czasie spacerów zlokalizowałam trzy. Kolejne dwa znalazłam przez internet. Był koniec czerwca. Chciałam, żeby Lusia zaczęła chodzić do przedszkola w lipcu. Początkowo na dwie godziny, żeby mogła się przyzwyczaić i stopniowo zwiększać ilość godzin. Zadzwoniłam do tych pięciu przedszkoli. Od razu z listy musiałam wykreślić trzy: w jednym nie było miejsc; w drugim było miejsce, ale tylko w godzinach 9:00 – 12:30; w trzecim było miejsce od razu na cały dzień. Przedszkole, w którym było miejsce w godzinach porannych, wydawało się idealnym rozwiazaniem dla osoby niepracujacej. Ja, natomiast, zamierzałam rozpocząć pracę pod koniec roku. Wariant dwugodzinny nie wchodził w grę w żadnym przedszkolu. Ostatecznie, Lusia zaczęła chodzić do przedszkola, które zaoferowało miejsce na kilka godzin. Po dwóch miesiącach przeniosłam ją do przedszkola, w którym było wolne miejsce na cały dzień. Wtedy zdecydowałam się podjąć pracę na pełny etat.

Irlandia lato 2006. Boom. Instytucja “przedszkole państwowe” nieznana. Instytucja “żłobek” nieznana. Przedszkole prywatne może założyć praktycznie każdy. Chętni są mile widziani. Programy rządowe oraz urząd miasta zachecają dotacjami. Przedszkoli po prostu brakuje. Najczęściej przyjmowane są dzieci w czterech grupach wiekowych: +4 miesiące (grupy 3-osobowe), +10 miesięcy (grupy 6-osobowe) ,+2 lata (grupy 8-osobowe), +3 lata (grupy 8-osobowe, określane jako Montessori). W naszej dzielnicy, miesięczny koszt za opiekę całodniową 8:00-18:00 to około 900-1000 euro; za pół dnia około 550-600 euro. W ofercie zdarzają się dodatkowo płatne zajęcia z rytmiki. Niektóre przedszkola zatrudniają kucharkę, która przygotowuje śniadania, owoce, jednodaniowy obiad oraz podwieczorek. Do innych, dzieci przynoszą posiłki z domu. Na taka rzeczywistość natrafiliśmy tuż po przyjeździe. Musieliśmy “wyskrobać” z naszego domowego budżetu pokaźną sumkę na edukację Lusi.

Irlandia lato 2012. Kryzys trwa. Od dwóch lat funkcjonuje program rządowy, dofinansowujący naukę przedszkolną. Mogą z niego korzystać dzieci, które na dzień 1 września danego roku, ukończyły 3 lata i 3 miesiace. Program pokrywa koszt pobytu dziecka w przedszkolu przez 3 godziny dziennie. Przedszkole musi spełniać określone warunki, aby wziąć udział w programie, m. in. zatrudniać nauczycieli Montessori. Obowiązuje również ustandaryzowany program. Dzięki niemu, dzieci w wieku +4 lata i 3 miesiące, które rozpoczną szkołę podstawową, będą znały wszystkie litery alfabetu i cyfry od 0 do 10. W takiej rzeczywistości znajdujemy się obecnie. Tusio od września będzie objęty programem ECCE.

Dzieci (z wyjątkiem programu ECCE) są zapisywane do przedszkoli w zależności od potrzeb rodziców, na dowolne godziny lub dni. Nie mogę oprzeć się pokusie, żeby nie napisać: czasy się zmieniły.

Enter your email address to follow this blog and receive notifications of new posts by email.

Join 28 other followers

Kwiecień 2014
P W Ś C P S N
« mar    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Blog Stats

  • 17,037 hits
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 28 other followers

%d bloggers like this: