Kilka dni temu pojechałam na przegląd techniczny samochodu, zwany tu potocznie NCT (National Car Testing). I… przypomniał mi się zakup naszego pierwszego auta….

Kiedy przyjechaliśmy do Irlandii, początkowo nie myśleliśmy o posiadaniu auta. Jednak codzienne chodzenie po drobne zakupy, często w strugach deszczu, zaczęło nam doskwierać. W Polsce mieliśmy samochód. Byliśmy przyzwyczajeni do tygodniowych zakupów. Poza tym, nabraliśmy ochoty, żeby coś zwiedzić, zobaczyć, czy faktycznie ta wyspa jest zielona. Coraz częściej wyglądaliśmy przez okno i patrzyliśmy na nasze patio, na którym właściciel domu, pozostawił kilkuletniego Fiata Punto. Wiedzieliśmy, że jest na sprzedaż, z przebiegiem 15 tys. km. Dawne niedzielne auto jego żony.

Pewnego dnia, podjęliśmy decyzję. Paweł dzwoni do właściciela samochodu (czyli naszego wynajmującego), aby dowiedzieć się, jak wygląda cała procedura zakupu i jakie musimy przygotować dokumenty. Po kilkunastu minutach, Paweł z tajemniczą miną wymyka się przed dom. Wyjmuje z auta jakiś dokument, coś w nim zapisuje. Ponownie gdzieś dzwoni. Wraca niczym zdobywca i oznajmia: „Właśnie sfinalizowałem transakcję zakupu. Auto jest nasze i już ubezpieczone! Musimy tylko wysłać czek do byłego właściciela i dowód rejestracyjny do urzędu, a oni przyślą nam nowy.” Patrzę z niedowierzaniem. „Czeka nas jeszcze wymiana tablic rejestracyjnych” przypominam sobie. „Są przypisane do auta, więc nie trzeba ich wymieniać przy zakupie, zmianie adresu, itd.” Zastanawiam się, czy to żart, ale Paweł nie daje zbić się z tropu”Mała przejażdżka?” Wsiadamy do samochodu.

Okazało się, że kluczyki do auta były w jednej z szuflad, a dowód rejestracyjny w schowku samochodowym. Dowód rejestracyjny to złożona na pół kartka A4. Jednocześnie pełni funkcję umowy sprzedaży. Jest tam miejsce na dane i podpisy sprzedawcy oraz nabywcy. Część, dotycząca sprzedawcy była już wypełniona. Paweł dopisał swoje dane. Rozmowa z ubezpieczycielem trwała kilka minut. Konieczne było podanie numeru karty kredytowej. Paweł dowiedział się również, że nasze zniżki za bezszkodową jazdę w Polsce zostaną uwzględnione, jeśli prześlemy skan potwierdzenia mailem.

Przegląd techniczny w jednym z 46 autoryzowanych punktów serwisowych jest obowiązkowy co dwa lata dla samochodów 4-letnich oraz starszych; co roku dla samochodów 10-letnich oraz starszych. Obecnie przegląd kosztuje 55euro i trwa 30 minut. Termin można zarezerwować telefonicznie lub przez stronę internetową NCT. Po zakończeniu testów, właściciel auta otrzymuje raport ze szczegółowymi wskaźnikami technicznymi oraz certyfikat, którego częścią jest winieta. Winietę należy odciąć i umieścić w specjalnej kieszonce na przedniej szybie, obok dwóch pozostałych: potwierdzającej opłacenie podatku drogowego oraz ubezpieczenia.

Jeśli spotykam sąsiada, odkurzającego w pośpiechu wnętrze swojego auta, pytam ze zrozumieniem: NCT?