Pamiętam z dzieciństwa, że Święta Bożego Narodzenia zaczynały się dla mnie 24 grudnia rano, kiedy ubieraliśmy choinkę. Z perspektywy osoby dorosłej, przesunęłam tę datę stopniowo, z biegiem lat na połowę listopada. Pomijam wyprawę po prezenty (popularny w Irlandii Christmas shopping) oraz przygotowanie świątecznego menu, kartek i dekoracji. O świętach przypomina mi tutaj telewizja, właściciele lokalnych sklepów i kawiarenek oraz szkoła.

W tym roku, wszystko zaczęło się od The Late Late Toy Show, który można było obejrzeć 30 listopada w TV RTE. Program rozpoczął się dyskoteką postaci z bajek, której przewodził Shrek. Shrek przeistoczył się w prezentera, Ryana Tubridy. Tego wieczoru, w studio znalazło się tysiące zabawek. Podczas programu, Ryan zapraszał dzieci, aby wyjaśniły jak działają poszczególne zabawki. Atmosfera była bardzo rozrywkowa. Ale program był również szansą dla młodych talentów. Na tle wielu prześmiewczych scenek opisywania zabawek, występowały zespoły dziecięce z Irlandii. Największe wrażenie zrobiły na mnie dwie dziewczynki, które wzruszająco zaśpiwały „O, Holy Night”. Jedna z nich grała dodatkowo na fortepianie. Lusia poinformowała nas, że ten program, pomimo późnej pory emisji, oglądają wszystkie, bez wyjątku, dzieci w Irlandii. I tym sposobem uniknęła protestów z naszej strony, kiedy zamiast pójść do łóżka, zasiadła wygodnie przed telewizorem i zapytała, czy może mamy zachomikowane jakieś słodycze. Nagranie z tego wieczoru jest dostępne w internecie do 21 grudnia 2012 pod adresem: http://www.rte.ie/player/ie/show/10092208/

Kolejnym przedświątecznym wydarzeniem było uroczyste włączenie dekoracyjnego oświetlenia w naszym miasteczku. Od kilku lat, właściciele pobliskich sklepów, kawiarni i małych biznesów odnotowują znaczny spadek obrotów i zysków. W konsekwencji, niektóre butiki zostały zlikwidowane. Ponieważ urok naszego miasteczka zależy od istnienia tych malowniczych sklepików, rozpoczęła się kampania wpierająca ich istnienie. Zaimponowała mi determinacja i kreatywność właścicieli małych okolicznych biznesów, a jednocześnie pozytywna odpowiedź mieszkańców na te wysiłki.  Jedną z inicjatyw jest właśnie oficjalne rozświetlenie miasteczka. W sobotę 1 grudnia późnym popołudniem, dzieci przemaszerowały główną ulicą z latarkami i balonami. Był chór męski, duet tenorów, chór szkolny, soliści, w tym Lusia, śpiewająca Silent Night. Na rozgrzewkę dla dorosłych, dwie restauracje rozdawały grzane wino (reklamowane jako bezalkoholowe:-)). Dzieci, natomiast, cieszyły się świeżo upieczonymi ciasteczkami. Wszyscy mogli też zapoznać się z ofertą lokalnych sklepików.

2 grudnia Bożonarodzeniowy Kiermasz w szkole. Efekt kilku tygodni przygotowań, współpracy rodziców, nauczycieli i okolicznych biznesów. Organizator: komitet rodzicielski. Cel: zbiórka pieniędzy na spłatę kredytu, zaciągniętego kilka lat temu przez szkołę na rozbudowę i remont. Każdy rocznik dostał osobny projekt. Na przykład, rodzice z klasy Lusi i równoległej mieli za zadanie przygotować „butelkowe” Koło Fortuny. Rodzice z całej szkoły byli proszeni o ofiarowanie różnego rodzaju butelek (wina, ketchupu, wody, szamponu). Podczas kiermaszu, można było wygrać jakąś butelkę. Aby uruchomić Koło Fortuny, należało zapłacić €1. W ubiegłym roku, rocznik Lusi przygotowywał loterię, w której los niezmiennie od trzech lat kosztuje €2, a cenne nagrody sponsorują lokalne biznesy (kolacja w restauracji, manicure w salonie piękności, prezent od sklepu, itp.). Dwa lata temu, naszym zadaniem było zorganizowanie stanowiska z książkami i filmami. Rodzice z całej szkoły mogli ofiarować książki oraz płyty DVD, które były im już niepotrzebne. Podczas kiermaszu, książki kosztują €0.50 lub €1. Co roku jest też grota Św. Mikołaja, którego dzieci mogą odwiedzić za uiszczeniem opłaty €3, kawiarnia, zachęcająca domowymi wypiekami, stanowisko rękodzieła, przygotowywane przez nauczycieli.

Z tych wszystkich inicjatyw tchnął duch pozytywnego myślenia. Jest kryzys. Każdy zastanowi się kilka razy, zanim wyda centa. A jednocześnie wszyscy lubimy dobrą zabawę!