Joseph O’Connor urodził się 20 września 1963 roku w Dublinie. Dzieciństwo spędził w jednej z południowych dzielnic Dublina, Glenageary. O pisaniu marzył już jako nastolatek. Studiował literaturę angielsko-irlandzką i historię. Zajmował się też dziennikarstwem, przez kilka miesięcy również jako reporter na temat rewolucji sandinistowskiej w Nikaragui.

Joseph O’Connor mieszka wraz żoną i dwoma synami w Londynie i Dublinie. Przez krótki czas przebywał w Nowym Jorku w ramach stypendium naukowego. Jest bratem piosenkarki Sinead O’Connor.

Wydał następujące powieści:

1991 Cowboys and Indians

1993 Desperadoes

1998 The Salesman

2000 Inishowen

2002 Star of the Sea

2007 Redemption Falls

2010 Ghost Light

Jest również autorem zbiorów opowiadań (1991 True Believers, 2012 Where Have You Been?), noweli (The Comedian), sztuk teatralnych (Red Roses and Petrol, The Weeping of Angels, True Believers – adaptacja, Handel’s Crossing, My Cousin Rachel – adaptacja powieści Daphne du Maurier) oraz scenariuszy (A Stone of the Heart, The Long Way Home, Ailsa).

Dorobek twórczy autora stanowi także literatura faktu (Even the Olives are Bleeding: The Life and Times of Charles Donnelly, The Secret World of the Irish Male, The Irish Male at Home and Abroad, Sweet Liberty: Travels in Irish America, The Last of the Irish Males, The Irish Male – His Greatest Hits)

Ksążka „Where Have You Been?”  to zbiór siedmiu opowiadań oraz nowela.

Koleżanka, która wspomniała o tej książce, opisała ją jednym słowem „gloomy” (mroczna, posępna, ponura).  Nie brzmiało to zbyt zachęcająco, ale mimo takiej opinii, dzieło było rozchwytywane przez irlandzkie kluby książki. Postanowiłam więc się z nim zapoznać.

Ojciec Josepha O’Connora urodził się w budynku przy ulicy Francis Street. Jest to jedna z najstarszych dzielnic Dublina, the Liberties, słynąca z patriotycznych piosenek i historii. Wiele z nich autor zamieszcza w swoich dziełach, także w zbiorze „Where Have You Been?”

Opowiadania dotyczą różnych zakątków świata: Dublin, Londyn, Nowy York oraz odległych od siebie epok.

Najbardziej poruszyło mnie opowiadanie p. t.: „Orchard Street, Dawn”, którego akcja rozpoczyna się w 1869 roku, w Nowym Yorku. Bohaterką opowiadania jest 24-letnia Irlandka, Bridget. Brakuje jej pieniędzy, aby nakarmić kilkumiesięczną córeczkę. Dziewczynka umiera. Jest to trzecie dziecko Bridget. Będzie jeszcze kolejnych pięć dziewczynek, z których dwie przeżyją. Sama Bridget odejdzie w wieku 36 lat. Ona i jej mąż, Joseph, w samotności zastanawiają się nad prawami, rządzącymi światem. Zadają sobie pytania na temat wiary, równości społecznej, emigracji, planowania ciąży, w zestawieniu z wartościami, według których zostali wychowani. Trudno zaprzeczyć, że to opowiadanie jest posępne.

Pozostałe historie dotyczą czasów nam współczesnych.

Jest opowiadanie o przypadkowym spotkaniu po latach dwóch unikających się kolegów.

Jest opowiadanie o tym, w jaki sposób skutecznie przekonać mężczyznę, że są rzeczy ważniejsze niż oglądanie meczu. Z patriotyczną nutą w tle.

Jest opowiadanie o samobójstwie.

Jest opowiadanie o kobiecie nieuleczalnie chorej na raka.

Jest opowiadanie o braku zrozumienia pomiędzy oddanym ojcem, a synem nastolatkiem.

Jest opowiadanie o rodzinie z Glasthule, dzielnicy na południu Dublina. Niewierny mąż, kłótliwa żona, kochający ojciec, wpatrzony w niego syn, zagubiony brat. To również opowiadanie o budowie molo w Dun Laoghaire i trasie pieszo-rowerowej The Metals.

I jest też nowela. O porzuceniu, zagubieniu, samotności, poszukiwaniu, odnalezieniu miłości.

Styl i poczucie humoru Josepha O’Connora zrobiły na mnie duże wrażenie. Szczególnie umiejętność używania różnych poziomów języka, naśladowania sposobu wysławiania się ludzi z rozmaitych środowisk i czasów.