You are currently browsing the monthly archive for Lipiec 2013.

Teoretycznie, na wakacje wyjechałam ja. Z trójką przekochanych dzieci. Dom na podkrakowskiej wsi. Ogród. Od trzech tygodni temperatura powietrza około 30st.

Teoretycznie, to Paweł, w Dublinie, ciężko pracuje od przed-świtu do po-zmroku.

Zaczęło się od inwazji mrówek. Skąd ich się tyle bierze? Wyrywam małego chwaścika przy płytce na ogrodowym tarasie, a za chwaścikiem wybiega czarne wojsko. Udało mi się je zniechęciç. Już prawie odetchnęłam z ulgą. Poranne zbieranie ogródkowych truskawek. Połowa nadgryziona przez ślimaki bezdomkowe. Jak ja ich nie lubię. I tym razem zwycięsko wyszłam z tej przyrodniczej potyczki. Spotykam sąsiadkę. Zatrzymujemy się przed domem. Pomiędzy cegły elewacji co chwilę wlatuje szerszeń. Następnego dnia obserwuję ścianę. Nie ma wątpliwości: zakładają gniazdo, którego nie da się zobaczyć. Wieczorem pod dom podjeżdża wóz strażacki. Jeden z sześciu strażaków zakłada specjalny kombinezon i siatkę na głowę. Wchodzi na drabinę. Dzieci zachwycone. Obserwują akcję przez okno pokoju. Już po wszystkim. Padam wykończona na kanapę. Coś nie zgadza się w wystroju salonu. Na tubie gramofonu odpoczywa… cykada. A może to gigantyczny konik polny? Tkwię bez ruchu na kanapie. Cykado-konik spaceruje po obwodzie gramofonowej tuby. A jeśli wejdzie do środka? Bywają chwile, trwające wieki. Zielony olbrzym ląduje na trawie (po dwóch dniach wrócił – owady to wstydu nie mają!)

Analizuję wszystkie moje spotkania z dziką, niebezpieczną wiejską przyrodą. „A będzie tu pani jesienią?” pyta sąsiad. „Od października grasują myszy.”

Ja chyba śnię…

Reklamy

Czteroletni Tusio siedzi, przytulony, na moich kolanach. Atmosfera sprzyjająca zwierzeniom.

Tusio: Séan to jest moja kolega, Ciaran to jest moja kolega, Adaś to jest moja kolega.

Ja: Tusiu, Séan to jest mój kolega.

Tusio: Nie, Séan to nie jest twoja kolega. Séan jest moja kolega. Ciocia Madzia to jest Twoja kolega.

Ja: Masz rację. Séan to jest twój kolega, a ciocia Madzia to jest moja koleżanka. Ale nie mówi się „moja kolega”, tylko „mój kolega”.

Tusio: Ale to jest moja kolega, nie twoja kolega.

Ja: Tak Tusiu, to jest twój kolega, więc musisz powiedzieć „Séan to jest mój kolega”.

Tusio zsuwa się z moich kolan i ze smutkiem w oczach oznajmia: Séan to jest moja kolega, nie twoja. Tusio nie jest syneczkiem mamuni. Ani słodziakiem mamuni. Tusio jest syneczkiem tatunia.

Enter your email address to follow this blog and receive notifications of new posts by email.

Dołącz do 32 obserwujących.

Lipiec 2013
Pon W Śr C Pt S N
« Czer   Sier »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031  

Blog Stats

  • 39,264 hits
%d blogerów lubi to: