Kilka dni temu w szkole Lusi, szóstoklasiści zorganizowali wyprzedaż ekologicznych sadzonek ze szkolnego ogródka. I to zdarzenie dało początek naszemu własnemu ogródkowi warzywnemu. W małej szklarni mamy teraz dwa krzaczki pomidorów, donice z marchewką, sałatą, truskawkami, cebulką i czosnkiem. Za kilka tygodni planujemy eksperymentować z nasionami, zamiast sadzonek. Na pierwszy ogień pójdą ogórki i rzodkiewka. Dzieci są zachwycone, głównie podlewaniem. Oczywiście w Irlandii podlewanie jest zbyteczne, ale u nas część donic jest pod daszkiem, więc możemy zaoferować dzieciom tę atrakcję:-)

Szkolny ogródek funkcjonuje od kilku lat. Opiekują się nim głównie rodzice. Przed wakacjami są zwykle wyprzedawane sadzonki. Organizacją zajmują się szóste klasy. W tym roku można było kupić sadzonki warzyw, kwiatów oraz ziół. Natomiast każda klasa ma okazję spróbować warzyw z własnej uprawy podczas degustacji, którą również przygotowują rodzice. Jest to inicjatywa godna polecenia! Mniam:-)))