Świąteczne pozdrowienia z Ferrycarrig!

Wybraliśmy to malownicze miejsce na pobyt bożonarodzeniowy. Hotel jest położony nad rzeką. Widok z pokoju to zimowe piękno wody. Deszcz nie był dla nas rozczarowaniem; w Irlandii mieszkamy od 9 lat:-)

Zanim zarezerwowaliśmy pokój, upewniliśmy się, że będą zorganizowane zajęcia dla dzieci i czynna pływalnia.

Kucharz nie zawiódł najbardziej wymagających. Obsługa jest bardzo serdeczna. Klaun potrafi rozbawić nawet zamyślone dziecko. Co wieczór, w hotelowym pubie, pojawia się lokalny muzyk z gitarą. Dla praktykujących katolików, wybór Mszy Św. w trzech kościołach w Wexford, z polską Pasterką o północy włącznie.

Ten hotel poleciła mi koleżanka w ubiegłym roku. Poprzednio przyjechaliśmy tu na październikowe wakacje szkolne (Halloween). Wtedy pogoda pozwoliła nam na zwiedzenie miejscowego skansenu Irish National Heritage Park. Spacer po parku zajął nam ponad 2 godziny. Interesująca lekcja historii irlandii w terenie.

Co roku, w ostatnim tygodniu października, w pobliskim Wexford, odbywa się festiwal operowy. My nie wzięliśmy w nim udziału. Nasz wyjazd był ukierunkowany na wypoczynek z dziećmi. Festiwal wpisaliśmy na listę „przyszłościową”.

Tymczasem Paweł biega w deszczu, a moje hasło do bloga, po kilkunastu miesiącach przerwy, zadziałało:-)